I na koncie cyklu o dobraniu się - dobranie jak dwa znicze. Takie same, czerwone, krwawe nieomal - i pełne grozy w cmentarnym klimacie, z czaszką na płycie nagrobnej. To zapowiedź następnego cyklu, pełnego także ciemnych stron. A jednocześnie optymistyczne przesłanie - pokazanie, że nawet w ciemności i zatraceniu, w obliczu śmierci i klęski może być dobranie się i miłość która wszystko zwycięża. Lepiej kończyć cykl czymś optymistycznym, mimo, że w tak pełnym grozy klimacie ;-)
![]() |
Nikon D3X |
Jest to zdjęcie z sesji w czasie Wszystkich Świętych 2011 roku na warszawskich Powązkach. Zdjęcie zrobione prawie w godzinę duchów, o 23.16. Ta tradycja już dwa razy była realizowana, niestety w zeszłym roku nie moglem być na cmentarzu. Ale mam nadzieję, że ponownie pojawię się w tym roku :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz