wtorek, 7 stycznia 2014

Wjazd niepozorny

Skoro były wjazdy suche i mokre to czas na wjazdy bardziej konkretne, oczywiście wyłącznie suche, choć może też i czasem mokre, albo z kolei bardzo suche. Zanim jednak przejdę do wjazdów o regulowanej suchości, pokaże wjazd niepozorny. Wszystko co prawda w okolicach Kampinoskiego Parku Narodowego, ale przy pewnej dozie fantazji można by pomyśleć że to gdzieś w górach (bo wiadukt po lewej może kojarzyć się z górskim potokiem).

Nikon Coolpix 8400
Kilka godzin później miałem w czasie tej wyprawy kapotaż rowerem, w efekcie którego musiałem potem wymieniać manetkę zmiany biegów. Ale na razie nic nie zapowiadało tej niezbyt miłej dla mojego portfela przygody. Miałem bowiem dopiero za sobą może jedną piątą trasy.

Brak komentarzy: