Jutro wigilia, dzień tak radosny dla wielu. Ale życie bywa czasem smutne i okrutne. Akurat ja będę miał tego dnia smutne wspomnienia. Nie chodzi tylko o to, że odszedł mój kochany zwierzak. Życie samo w sobie nie jest lekkie. I niestety święta tego nie uratują. A mojemu szczurkowi zrobiłem afrykański grób. Nie miałem jak kopać dołka (z braku narzędzi) więc położyłem go na ziemi i przykryłem kamieniami. Zrobiłem to w takim miejscu, że mam nadzieję, iż nikt go nie będzie tam niepokoił, zaś ja mogę go łatwo odwiedzić w czasie moich typowych spacerów. Na tym zdjęciu grób widać jeszcze w całej okazałości, ale później dodatkowo zamaskowałem go liśćmi i już prawie go nie było widać.
![]() |
Nikon Coolpix 8400 |
Życie będzie szło dalej do przodu, przynajmniej w sensie kalendarzowym. Bo czy zawsze musi iść do przodu pod względem postępu, komfortu życia, spełnienia w nim? Nie zawsze tak się niestety dzieje. Ale ja staram się dopatrywać w życiu pozytywnych rzeczy. Trudno mi widzieć pozytyw w śmierci mojego zwierzaka, ale może to punkt zwrotny, od którego życie będzie już lepsze? I od którego coś się w nim pozytywnie zmieni? Może. Kto wie. Czas pokaże.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz