Skoro jest gniew, to w naturalny sposób także jest destrukcja. Albo przynajmniej może być. Gniew prowadzi bowiem do destrukcji - jeśli napędza wykonywanie czynności, które są destrukcyjne. Bo przecież samo denerwowanie się, rozgniewanie, czy nawet uderzenie pięścią w stół jeszcze taką prawdziwą destrukcją nie jest. Destrukcja pojawia się wtedy gdy jej efektem są szkody, których nie można łatwo cofnąć.
![]() |
Nikon D90 |
A na zdjęciu destrukcyjne zachowanie pseudokibica, czy po prostu chuligana, niszczącego wóz transmisyjny TVN na Placu na Rozdrożu w czasie Marszu Niepodległości w 2011 roku. To ten wóz, który potem płonął, co pokazałem w moim reportażu z zadymy w czasie Marszu. Nie będę licytował które zdjęcie może robić większe wrażenie - płomienie czy ujęta scena bezpośredniego niszczenia wozu przez człowieka. Płomienie są bowiem widowiskowe, ale bezosobowe.
1 komentarz:
Hej fajnie się czyta twojego bloga.
Od jakiegos czasu cie sledze.
Prześlij komentarz