sobota, 10 grudnia 2011

Wkurzamy na Kasprowym

A tym razem zdjęcie po dotarciu na górę - ale nie tę gorę, na którą wjeżdżałem (a raczej z której zjeżdżałem) na wczorajszej fotografii. Tym razem góra bardzo rozpoznawalna, bo sam Kasprowy Wierch, z charakterystycznym końcem wyciągu krzesełkowego. W tym przypadku zdjęcie nie miało pokazać sam górski krajobraz, ale mnogość różnych detali: wyciąg, tabliczka, taśmy odgradzające, znaki w tle. I wszystko na tle przepięknego błękitnego nieba. 

Nikon D200
Zaś aparat, którym wykonywałem to zdjęcie, jest starszy Nikon D200 - sama fotografia zaś cofnęła się w czasie o 4 lata (2006 zamiast 2010). takie są uroki zestawiania zdjęć, można bowiem skakać po latach jak po schodach czy płytkach chodnikowych. To pozwala czasem na dokonywanie zaskakujących zestawień. Na przykład, zdjęcie tej samej osoby z małym dzieckiem, wyglądającej niby tak samo, ale starszej o 20 lat. Bo niektórzy ludzie inaczej się starzeją ;-)

Brak komentarzy: