sobota, 11 stycznia 2014

Stop

Zawieszam pisanie bloga fotograficznego. Składa się na to kilka powodów. Nie mam już dobrych aparatów (musiałem je sprzedać) więc nie bardzo mam jak robić zdjęcia. A poza tym jakoś nie mam ostatnio woli i serca aby tego bloga pisać. Nie chcę zaś robić tego na siłę. Dlatego zamieszczam dziś zdjęcie adekwatne do sytuacji

Nikon D700
Być może kiedyś wrócę do pisania tego bloga, ale zanim to może nastąpić mam do uporządkowania masę spraw w życiu. I oby to się udało :-)

piątek, 10 stycznia 2014

Wjazd pozorny

Był już wjazd niepozorny, więc pora na ostatni wjazd, taki którego nie ma - a więc wjazd pozorny. Bo wjazdem może się wydawać perspektywiczny widok Wisłostrady z kładki w okolicach Mostu Północnego. W sumie to nie tyle jest wjazd, co raczej zjazd - i to rozumiany jako zjazd drogą ze wzgórza niż zjazd z samej drogi. Choć i zjazd z drogi na przydrożny parking też jest uchwycony :-)

Nikon Coolpix 8400
Kiedy bylem młody chodziłem na spacery w te okolice. Ale wtedy kładka nad Wisłostradą była zupełnie inna. Miała stalową konstrukcję ale jedne człowiek mógł ją rozbujać do pewnego stopnia poprzez umiejętne podskakiwanie na niej. Dziś to już nie jest możliwe. Nowe czasy i twarde realia kapitalizmu - nawet kładka się nie ugina ;-)

czwartek, 9 stycznia 2014

Wjazd na suche

A dziś wjazd na suche - a nawet zbyt suche, bo pełne kurzu. Końcówka wycieczki wałem po stronie Łomianek, okolice jazu nad Jeziorem Dziekanowskim. Ostatni polowy rozjazd - w lewo prowadzi droga do asfaltówki, którą wracałem do domu. A na wprost - wjazd na wał przeciwpowodziowy. Tym razem prawdziwy, najprawdziwszy wjazd - bez żadnych metaforycznych interpretacji :-)

Nikon Coolpix 8400
Było tego dnia tak sucho i kurzowo w trakcie tej wyprawy, że aż się bałem wyciągać telefon komórkowy, aby zakurzonymi placami nie porysować jego ekranu dotykowego. Za to słońce dopisało wspaniałe, lecz droga koroną wału była męcząca, bo rasa nie była rozjeżdżona i przez całe kilometry jechało się po kępkach trawy. Za to powrót asfaltową drogą był luksusowy, w przeciwieństwie do powrotu w czasie wycieczki po praskiej stronie, który odbywał się tą samą trasą ;-)

środa, 8 stycznia 2014

Wjazd na mokre

Dziś zasygnalizowany wczoraj wjazd nie do końca suchy, więc nazwałem go wjazdem na mokre. W istocie, wjazd na łachę na odnodze Wisły był przez wąski strumyk przy brzegu, więc można go byłoby nazwać wjazdem na mokro, gdyby nie to, że przeniosłem rower. Za to z łachy już nie ma dalszego wjazdu, bo jest woda. Albo byłby to faktycznie wjazd do wody, nie wiadomo jak głębokiej. 

Nikon Coolpix 8400
Te zdjęcia pochodzą z wycieczki praskim wałem przeciwpowodziowym, którą odbyłem 10 września, w ostatni dzień kursowania po Wiśle promu przeprawiającego rowery z Młocin na Pragę. Dojechałem wtedy aż do pola golfowego w Rajszewie. Mimo, że trasa była w sumie dłuższa niż przejazd walem po stronie Łomianek, była mniej męcząca, bo wał po stronie praskiej był bardziej rozjeżdżony i łatwiej było po nim jechać. 

wtorek, 7 stycznia 2014

Wjazd niepozorny

Skoro były wjazdy suche i mokre to czas na wjazdy bardziej konkretne, oczywiście wyłącznie suche, choć może też i czasem mokre, albo z kolei bardzo suche. Zanim jednak przejdę do wjazdów o regulowanej suchości, pokaże wjazd niepozorny. Wszystko co prawda w okolicach Kampinoskiego Parku Narodowego, ale przy pewnej dozie fantazji można by pomyśleć że to gdzieś w górach (bo wiadukt po lewej może kojarzyć się z górskim potokiem).

Nikon Coolpix 8400
Kilka godzin później miałem w czasie tej wyprawy kapotaż rowerem, w efekcie którego musiałem potem wymieniać manetkę zmiany biegów. Ale na razie nic nie zapowiadało tej niezbyt miłej dla mojego portfela przygody. Miałem bowiem dopiero za sobą może jedną piątą trasy.

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Wjazd mokry

I mamy dla wyrównania wjazd mokry - inna pora roku (mokra) i inny wjazd - też nie-wjazdowy. Raczej wyjazd, ale wody - więc wypływ. Podobny jednak perspektywicznie do poprzedniego zdjęcia, które samo w sobie przedstawiało obiekt podobny perspektywicznie do wjazdu. Więc mamy kolejny wjazd-inaczej. 

Nikon Coolpix 8400
A w praktyce jest to jaz pozwalający na opróżnianie Jeziora Dziekanowskiego, do którego dojechałem w czasie mojej mozolnej podróży koroną wiślanego wału przeciwpowodziowego. Pogoda była słoneczna (i zakurzona), ciepło i przyjemnie. A w okolicach tego jazu zrobiłem sobie ostatni dłuższy postój i odpoczynek na trasie, bo wiedziałem już że czeka mnie co prawda długi, ale już komfortowy powrót asfaltową drogą. 

niedziela, 5 stycznia 2014

Wjazd suchy

Dziś pora na wjazd suchy - ale można go precyzyjniej nazwać wjazdem suchym warunkowo. W końcu śnieg jest suchy przy niskich temperaturach, ale w końcu stopi się i zamieni w wodę. Na razie mamy jednak mroźną aurę i niską temperaturę - więc jeszcze wjazd nam uszedł na sucho ;-)

Nikon D700
A dokładniej to nie tyle wjazd, co zasypany kawałek fosy w Forcie Bema. Wygląda może na wjazd, ale mało się nadaje nawet na piesze zejście. I miało go tu nie być - bo nie było go w czasie gdy fort funkcjonował. A potem wszystko się zmieniło i to co było przestało być, a to co nie było stało się. I mamy zasypany kawałek fosy ;-)

sobota, 4 stycznia 2014

Wjazd zakrzywiony

Po wjeździe prostym logiczna pora na wjazd zakrzywiony. Żeby po prostu nie było nic prosto, a przynajmniej prosto do końca. To zupełnie tak samo jak w życiu. To co proste, wydaje się często jedynie proste, a w rzeczywistości jest zakrzywione. Albo kompletnie skrzywione. My upraszczamy obraz w naszych umysłach, a życie go wykrzywia. Choć czasem jest zupełnie na odwrót :-)

Nikon Coolpix 8400
Tym razem te same tory, które były przedstawiane na wczorajszym zdjęciu ale w innym miejscu. Już nie w lesie ale w mieście, niedaleko Wola Park, tam gdzie biegnące z Huty Warszawa tory dołączają do większej, wielotorowej magistrali kolejowej. Ten rozjazd jest może pół kilometra za plecami fotografującego.

piątek, 3 stycznia 2014

Wjazd prosty

Na początek regularnych wjazdów (czyli wjazdów za pomocą pojazdów) wjazd prosty. Prawie że prosty jak drut, a raczej jak znacznie grubszy wariant druta - czyli tor kolejowy. Bo tory kolejowe przeważnie - o ile to tylko możliwe - biegną prosto długimi odcinkami. A zimowa pogoda sprzyja stworzeniu zdjęcia pozbawionego ukrytych pod śniegiem detali i lepiej podkreślającego perspektywę samych torów.

Nikon D700
A owe tory, pomimo ich prostej linii, nie są przeznaczone dla szybkich pociągów, lecz dla powolnego transportu towarowego. Z drugiej strony, prosty tor na pewno ułatwia transport pociągu złożonego z kilkudziesięciu wagonów towarowych. A gdy wiozą one złom lub wyroby metalowe (trasą biegnącą do Huty warszawa), to na pewno dla lokomotywy jest to ciężki kawałek chleba. A raczej pociągu ;-)

czwartek, 2 stycznia 2014

Ograniczony wjazd

Z nowym rokiem zaczynam od serii postów o wjazdach. Skoro bowiem "wjechał" nowy rok, to czemu nie przedstawić kilku "wjazdowych" zdjęć? Zaczynam więc od ograniczonego wjazdu - w praktyce raczej wchodu, bo wjechać tu można co najwyżej rowerem. Może więc to być metafora zaczynania nowego roku nie tak "szeroko" jak byśmy chcieli. Może zabrakło pieniędzy, może szczęście, może obu na raz ;-)

Nikon Coolpix 8400
Zdjęcie wykonane w galerii graffiti w Forcie Bema. Szkoda tylko, że to galeria pozostawiona samopas i dlatego trochę podatna na zniszczenia, a już szczególnie wandalizm "artystów" zamalowujących pierwotne graffiti. Z drugiej strony trudno byłoby zabezpieczyć cale ściany przed zamalowywaniem, jeśli nie byłoby dozoru nad obiektem. To nie pojedyncze graffiti Banksy'ego które po ich identyfikacji bywają pieczołowicie zabezpieczane przezroczystą taflą :-)

środa, 1 stycznia 2014

Nowy rok - do zapisania

Skoro stary rok jest do recyklingu, to nowy rok jest do zapisania. Dziś to tylko tabula rasa, ale z biegiem czasu wypełni się treścią. Oby tylko pozytywną. Pomarzyć o tym można, ale wiadomo, że życie niesie rożne wyzwania i tworzy rożne sytuacje. W sumie jednak liczy się bilans i oby on był przynajmniej pozytywny ;-)

Nikon D700
Ta pusta tablica pochodzi także z Parku Leśnego Bemowo. Ciekawe jaką treść planują na niej umieścić. Może to się okaże już w tym nowym roku? Dawno tam nie bylem i nie miałem okazji tego sprawdzić :-)

wtorek, 31 grudnia 2013

Stary rok - do recyklingu

I mamy ostatni dzień starego roku. Koniec. Kropka. Do wyrzucenia - do recyklingu. Wrzucamy nasze wspomnienie do zielonego, czerwonego lub czarnego pojemnika. I patrzymy jak się stopniowo rozkładają. Pomoże nam w tym przedstawiona na zdjęciu ściągawka. A cokolwiek w tym roku było nie dokończone - tego i tak już raczej nie dokończymy. Przechodzi to już na rok 2014.

Nikon D700
Ciekawa inicjatywa - pokazanie czasu rozkładu śmieci. Tablica pochodzi z Parku Leśnego Bemowo ale o wiele plastyczniej zostało to pokazane w fokarium na Helu - tam eksponaty są trójwymiarowe. Tak czy owak - robi to wrażenie :-)

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Będzie wystrzałowo?

I na koniec najbardziej optymistyczna interpretacja - może będzie wystrzałowo? Niczym wystrzeliwująca woda z fontanny. I do tego jeszcze pięknie oświetlonej. Noc kojarzy się z niepewnością i mroczną niewiadomą, ale takie radosne oświetlenie pulsującej wody wnosi życie i optymizm do tego ciemnego obrazu. I oby w ciemności życiowej nocy tego optymizmu nigdy nie zabrakło ;-)

Nikon Coolpix 8400
Te zdjęcie zostało wykonane w także nieco symbolicznym dniu, bo w ostatnim dniu szkolnych wakacji, 31 sierpnia. Można powiedzieć że idealnie nadaje się na - prawie - ostatni dzień roku. Pojechałem rowerem na skwer I Dywizji Pancernej aby zrobić zdjęcia fontann. A kiedy wracałem  oklapła mi dętka tylnego kola. Musiałem ją kilka razy pompować nim dojechałem jakoś do domu. 

niedziela, 29 grudnia 2013

Będzie powoli?

A dziś nieco inna perspektywa - choć tory nieomal identyczne jak na wczorajszym zdjęciu. Tym razem jednak zastanawiamy się czy będzie powoli - a więc na piechotę. Może być biegiem, ale bieg niewiele pomaga, w porównaniu do szybszych form poruszania się. Powoli i na piechotę, ale skutecznie - to może być wyzwanie. Tak samo jak ciężko i skutecznie. Jest w tym więc pewien wewnętrzny optymizm. Może być ciężko i powoli - byle z perspektywami ;-)

Nikon D700
Prawie te samo miejsce, w porównaniu do wczorajszego zdjęcia, ten sam dzień i ten sam pociąg w tle, tylko nieco inna sceneria i aktor na środku zdjęcia. Bo zamiast mechanicznego pociągu jest tu żywy człowiek. Bieganie po torach to samo w sobie wyzwanie - wszak podkłady kolejowe to nie gładka ścieżka. Widocznie lubi wyzwania lub nie ma innej trasy do biegania. Choć w wielkim parku Leśnym Bemowo obstawiałbym tylko tę pierwszą opcję ;-)

sobota, 28 grudnia 2013

Będzie ciężko?

Trzy słowa do ojca prowadzącego - to jak będzie? W domyśle - w nowym roku. No to prezentuję trzy różne interpretacje. Wszystko przestawiają pewna perspektywę oraz stosowną symbolikę. Na początek najsmutniejsza interpretacja - że będzie ciężko. Powoli i ciężko, niczym pociąg towarowy. A do tego można być poobijanym, jak towarowe wagony. Smutna i trochę mglista perspektywa, ale przynajmniej nie tragiczna ;-)

Nikon D700
Pociąg zaś wiezie, lub nie, wyroby metalowe z Huty Warszawa. Z tej perspektywy nie wiemy co tam ma w środku, ale z wiaduktu nad trasą S8 można to bardzo dobrze zobaczyć. Czasem, gdy przechodziłem ulicą na wiadukcie i widziałem nadjeżdżający z daleka pociąg, specjalnie zatrzymywałem się aby zobaczyć jego zawartość. 

piątek, 27 grudnia 2013

I po świętach

I na koniec świąteczna refleksja o obrusie i umieszczonym pod nim sianku. Akurat dobra na dzień po świętach - a nuż ktoś już tego dnia sprząta obrus i sianko mu się ukaże? A jeśli nie, to pewnie sprzątnie obrus w najbliższych dniach. W każdym razie formalnie jest już po świętach, ale w praktyce nadal trwają gdyż w tym roku kalendarz jest dla nas bardzo łaskawy. Mamy prawdziwy długi weekend.

Nikon D700
A prywatnie jest to detal zimowy uchwycony w czasie spaceru w Parku Leśnym Bemowo. Zima ułatwia wyłuskiwanie takich detali, bo śnieg zakrywa większość tego co w innych porach roku rozprasza naszą uwagę. Z drugiej strony, nie każdemu chce się brnąć kilometrami w śniegu, często na sporym mrozie. Ale zawsze jest coś za coś :-)

środa, 25 grudnia 2013

Jedzą i piją

Czy jedzą? Na pewno. Czy piją? Na zdjęciu raczej nie - ale jakie to ma znaczenie, skoro pełno na nim wody, którą można pić. Więc pić mogą. W zasadzie to nie woda, ale drink - woda z lodem. A co do jedzenia - to nie tylko jedzą, ale nawet się obżerają. I to wszystko pospołu. Słowem - świąteczne obżarstwo. 

Nikon D90
Ptasie obżarstwo sfotografowane na Forcie Bema w czasie zimowego spaceru. Jedno z ostatnich dostępnych do publikacji na blogu zdjęć wykonanych moim Nikonem D90. Oby w przyszłym roku pojawiła się jakaś nowa lustrzanka, bo na razie zostałem ze starym aparatem kompaktowym jedynie. A szybkość robienia zdjęć jest nim zupełni inna niż lustrzanką, nawet tak relatywnie prostą jak D90.

wtorek, 24 grudnia 2013

Prezentów moc

Jak zwykle w święta postaram się zamieścić zdjęcia, które nawiązują do świątecznej tematyki w nieco przewrotny sposób. Najpierw więc mamy wigilijnych prezentów moc. Obiekt na zdjęciu idealnie nadaje się na prezent - choć akurat ten trafił już do kosza na śmieci. Taki z niego prezent recyklingowy. Oby tegoroczne święta nie były recyklingowe, choć w tym roku działa już system segregacji odpadów i nawet kupiłem sobie specjalne kosze na segregowane śmieci.

Nikon D700
Widocznie w przedstawionym na zdjęciu samochodziku coś się w nim popsuło i dlatego wyrzucono go w środku lasu, w Parku Leśnym Bemowo. Ale świetnie komponuje się z koszem na śmieci i nie omieszkałem wykonać mu z tego powodu całej serii zdjęć. Oby nasze wigilijne prezenty nie były takie "śmieciowe" czego nam wszystkim życzę ;-)

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Zabawny cios w plecy

I na koniec coś bardziej humorystycznego - zabawny cios w plecy za pomocą piły. My się pochylamy do okienka po lewej stronie, z napisem "zwrot naczyń" a tu nagle wyrasta jakiś wielki stwór z piłą i pakuje nam ją w plecy. A do tego nieomal uśmiechający się jak walczący o wyborcze głosy polityk. Czyżby każdy zwrot naczyń wiązał się z tak nieuchronnym ryzykiem? A może to nie chodzi o czyhanie na zwrot zaczyń, ale o inne zabawy z piłą? ;-)

Nikon Coolpix 8400
A tak naprawdę można się w tym poście dopatrzyć metafory czegoś innego związanego ze świętami. Skoro bowiem święta to zapewne cala rodzina (ta dorosła oczywiście) będzie piła. Trochę to smutne, bo co innego napić się kieliszek do wigilijnej kolacji, a co innego pomylić ją z jakimś weselem. Ale widocznie pragnienie dokucza wielu osobom w czasie świąt. Byle nie trzeba było po tym piciu robić innego zwrotu - bynajmniej nie naczyń ;-)

niedziela, 22 grudnia 2013

Potencjalny cios w plecy

Nikon D700
A to już coś znacznie milszego - bo jedynie potencjalny cios w plecy. Za to gdyby nastąpił, to by zmiótł fotografującego. No bo z pociągami żartów nie ma. Skoro ciągną tyle wagonów, to co za problem dla nich zwalić z nóg jednego delikatnego człowieka? Na szczęście pociąg nie jedzie sam, lecz z maszynistą, a poza tym człowiek na torach też powinien się najpierw rozejrzeć, zanim na tory wdepnie. 

Piękna zimowa perspektywa toru kolejowego prowadzącego do Huty Warszawa. Po części jedzie on przez park Leśny Bemowo i tam można robić ładne leśne zdjęcia toru. I chętnie robię je o każdej porze roku, choć najchętniej poluję nie na zdjęcia toru w perspektywie lecz na ciekawsze towarzyszące torom detale :-)

sobota, 21 grudnia 2013

Subtelny cios w plecy

Drugi cios w plecy jest już bardziej subtelny. Pień drzewa na zdjęciu skojarzył mi się bowiem z oparciem fotela. Śnieg symbolizuje miękkie oparcie a kora - twarde i kanciaste. Taki subtelny cios w plecy. Może nawet nie cios, co uwieranie w plecy. Na szczęście nie tak zabójczy jak wczorajsze "uderzenie" w blok, ale też niezbyt miły. Jednak idą święta i trzeba łagodzić przekaz pokazywanych ponurych zdjęć ;-)

Nikon D700
Jeden z wielu detali jakie fotografowałem podczas spacerów po Parku Leśnym Bemowo o każdej porze roku. I kolejne ze zdjęć wykonywanych Nikonem D700, których do publikacji na blogu mam coraz mniej, bo już ich nie mogę uzupełniać. To też taka subtelna niewygoda.