niedziela, 10 lutego 2013

Woda wyciągana

Dziś rozpoczynam mini cykl o wodzie w rożnych ujęciach i rolach. Na początek zatem woda, której tak naprawdę nie ma, ale mogłaby być. Czyli woda w studni. A raczej, w tym przypadku, w czymś innym, jedynie nasuwającym skojarzenia ze studnią. To jest rura sięgająca w głąb bunkra dowodzenia pod Łomiankami - a zarazem dowód na to, że cała konstrukcja sięga jeszcze trzy piętra głębiej pod ziemię, ale nie są to już niestety kondygnacje dostępne. 

Nikon D90
Szkoda, bo być może nie są tak zniszczone i strawione przez pożar jak trzy dostępne piętra bunkra. Swego czasu było w tym bunkrze wiele wyposażenia, ale wszystko zostało albo pousuwane w czasie jego ewakuacji, albo zdewastowane potem. A można było zrobić w tym obiekcie naprawdę ciekawe muzeum i ocalić kawałek historii z czasów PRL.

Brak komentarzy: