Zamarznięty potok w Parku Leśnym Bemowo - to motyw uchwycony w marcu 2010 po obfitych (i ostatnich tej zimy) opadach śniegu. Była też ładna, słoneczna pogoda, która pozwoliła mi wykonać w godzinę ponad 300 zdjęć pięknie oświetlonych motywów, większość z niebieskim niebem.
środa, 20 lipca 2011
wtorek, 19 lipca 2011
Pseudo BW - krajobraz morski
Zima jest idealną porą roku na robienie pseudo czarno-białych zdjęć. Także morze jest idealnym miejscem, gdyż pokryte śniegiem falochrony portowe, z natury przecież szare, stają się jeszcze bardziej czarno-białe dzięki zimie. Tak wyglądał zimowy falochron portu we Władysławowie.
poniedziałek, 18 lipca 2011
Pseudo BW - motyw cywilizacyjny
Motyw cywilizacyjny o tematyce pseudo BW jest znacznie łatwiejszy do odnalezienia - wiele budowli ma ściany szare lub białe, nietrudno zatem o taki niby czarno-biały klimat. To zdjęcie zostało wykonane w zrujnowanej oborze dawnego PGR na trasie biegnącej malowniczymi drogami Pomorza.
niedziela, 17 lipca 2011
Pseudo BW - samotne drzewo
Tym razem klimat zupełnie inny - maj, zatem pogoda piękna i drzewa puszczają nie tylko pąki ale już mają pełne liście. Chyba, że drzewo jest romantycznie uschnięte, zaś niebo - akurat szare. Taki motyw trafił się w Bałtowie, w czasie przejścia leśną trasą.
![]() |
| Nikon D200 |
sobota, 16 lipca 2011
Pseudo BW - szron na gałęzi
Szron na gałęziach na drzewach na Forcie Bema to motyw który sfotografowałem w czasie zimowego spaceru. Zdjęcie jest oczywiście kolorowe, ale kolorów na nim nie bardzo widać.
![]() |
| Nikon Coolpix 5700 |
piątek, 15 lipca 2011
Pseudo BW - ślady na śniegu
![]() |
| Nikon D200 |
Świeży śnieg jest okazją do uwieczniania zarówno dziewiczych obiektów nim przysypanych (na przykład drzew) ale także do fotografowania samotnych - a przez to bardzo symbolicznych - śladów. Dlatego idąc po świeżo zaśnieżonej drodze warto czasem spojrzeć także za siebie...
To zdjęcie jest oczywiście kolorowe, ale tematyka jego jest taka, że wydaje się ono czarno-białe. Dlatego nazwałem zdjęcia prezentowane w dziś zaczynającej się mini serii zdjęciami "pseudo BW" (BW = Black and White).
czwartek, 14 lipca 2011
Czekam w samochodzie
Czekanie w samochodzie, robi się już ciemno. Nie mam nic do roboty. Ale mam aparat. I co robię? Fotografuję elementy kokpitu auta. Tak po prostu dla zabawy. Oto efekt. Zdjęcie zrobione kompaktem, bez statywu. Zatem trudne do wykonania i nie dające gwarancji na sukces. Ale miałem czas. Mogłem więc zrobić tych zdjęć więcej i następnie wybrać te najlepsze. I nie zmarnowałem czasu na siedzenie w samochodzie i gapienie się za okno.
![]() |
| Nikon Cooplix P6000 |
środa, 13 lipca 2011
Albo na dnie twoim lec...
Tak głosi znana marynarska piosenka, dotycząca marynarzy broniących naszego morza. Marynarze jak wiadomo pływają na okrętach wojennych, a okręty wojenne w razie czego mają na dnie morza lec. I niekoniecznie w sposób niekontrolowany, na wojnie.
![]() |
| Nikon D700 |
Potem cała Polska śledziła jego planowe zatopienie w pobliżu Helu. Okręt został odpowiednio spreparowany i pełni teraz rolę sztucznej rafy i wraku ćwiczebnego dla płetwonurków. A ja mam go udokumentowanego w czasie gdy stał jeszcze w porcie :-)
wtorek, 12 lipca 2011
Port nocą
W listopadzie 2009 robiłem nocne zdjęcia w porcie w Łebie. Szkoda, że używałem tylko Nikona D90, który do zdjęć nocnych mniej się nadaje niż D700. Ale był to bardziej romantyczny wyjazd niż sesja profesjonalna. Efekty są zresztą i tak dobre, między innymi dzięki korzystaniu z małego, ale profesjonalnego statywu stołowego Manfrotto 709B.
![]() |
| Nikon D90 |
To jest sprzęt w rodzaju "mały a cieszy" - i naprawdę cieszy, a inne statywy stołowe w porównaniu do niego to po prostu zabawki. No ale to jest manfrotka - a szlachectwo, jak wiadomo, zobowiązuje ;-)
poniedziałek, 11 lipca 2011
A serce boli jak cholera...
Dziś takich widoków już nie ma i wtedy nie bylem tego świadomy, bo zapewne zrobiłbym potężna dokumentację fotograficzną, choć miałem wtedy jedynie 5-megapikselowy kompakt. We wrześniu 2004 byłem nad morzem i uchwyciłem te łodzie rybackie leżące na plaży.
![]() |
| Nikon Cooplix 5700 |
niedziela, 10 lipca 2011
Alexander von Humboldt
Duma Bremy i jedyny statek na świecie mający zielone żagle - koloru właśnie miasta Bremy. I chyba jedyny żaglowiec, który wziął udział w reklamie - oczywiście zielonego piwa Heineken. Tutaj uchwycony jako zamykający paradę żaglowców z Gdyni. Słusznie ją zamykający, bo wzbudził największy aplauz widowni i sprawił, że oczekiwano na jego przybycie do końca.
sobota, 9 lipca 2011
Deszcz inaczej
Pogoda ostatnio deszczowa, więc dobrałem zdjęcie nie samego deszczu, ale deszczu technicznego. Oto pokaz jaki morski statek gaśniczy dawał w basenie portowym w Gdyni w czasie zlotu żaglowców świata. Sfotografowałem go w kilkudziesięciu ujęciach i to z aparatu top klasy :-)
piątek, 8 lipca 2011
Las się pali
Oto zdjęcie płonącego lasu, ale w mikroskali. Wykonane było w lesie w Wiśle. Las był oczywiście wypalany legalnie - pracownik leśny palił gałęzie, które zostały po wyrębie drzew. W powiększeniu jednak może to wydawać się zdjęciem naturalnego leśnego pożaru.
![]() |
| Nikon D90 |
czwartek, 7 lipca 2011
Patrz także w bok
Kolejka na Kasprowy Wierch - a raczej z Kasprowego Wierchu w dół. Piękna pogoda i piękne zimowe widoki. Ludzie patrzą wszędzie podziwiając i fotografując krajobraz. Ja także. Ale nie tylko. Spojrzałem w bok, na niepozorny mur - i zobaczyłem na nim kryształki lodu. I zrobiłem im zdjęcie.
![]() |
| Nikon D200 |
Sztuka fotografowania, to także sztuka uwieczniania tego, czego zwykli ludzie w ogóle nie dostrzegają. Potem zaś oglądają to i dziwią się skąd takie cuda natury trafiły przed obiektyw. A stąd gdzie i oni sami byli - ale nie widzieli :-)
Takie proste w realizacji - a takie trudne w wybraniu do realizacji ;-)
środa, 6 lipca 2011
Zamknięty w deszczu
Deszczowo za oknem więc i deszczowe zdjęcie zamieszczam. To zdjęcie zostało wykonane w czasie pobytu w Zakopanem - mój mały wtedy synek był wieziony w wózku w czasie deszczu - i rozpięliśmy na wózku ochronną pelerynkę, przez którą dziecko wyglądało jak przez okienko...
![]() |
| Nikon Coolpix 5700 |
Nie przejmujmy się więc tym, że będzie mokro. Deszcz też jest porą do focenia :-)
wtorek, 5 lipca 2011
Kropla żywicy
Kropla żywicy uchwycona na świeżo ściętym pieńku drzewa w parku leśnym na Bemowie. Zwykli ludzie omijają pieniek jako nic nie znaczący śmieć w lesie, ale ktoś, kto ma pasję do fotografii, będzie go widział inaczej. Poczuje i zobaczy żywicę i zapragnie ją uchwycić - także w ruchu. To zdjęcie akurat przedstawia kroplę przed upadkiem, bo jest bardziej sugestywne.
![]() |
| Nikon Coolpix 8400 |
Aparat też nie był najlepszy - bo stary kompakt (stary w sensie porównania do dzisiejszych czasów). Lustrzanka byłaby tu lepsza, a najlepiej byłoby oświetlić kroplę latarką fotograficzną i robić zdjęcia seryjne w czasie jej upadku. Niestety, nie przewidziałem zabrania latarki fotograficznej do lasu za dnia - a to był błąd. W sumie nie taki znowu błąd, bo wtedy nie miałem dobrych latarek do fotografii, które by generowały mocne i jednocześnie rozproszone, miękkie światło.
Każdy detal, który okazjonalnie jest w ruchu, szczególnie krople wody, to wyzwanie dla fotografia, nie posiadającego ani odpowiedniego sprzętu, ani oświetlenia w miejscu zdjęcia. Warto jednak próbować choćby dla własnej satysfakcji.
poniedziałek, 4 lipca 2011
Detal zapomniany - kulka
W starej cegielni miałem przyjemność zrobić nie tylko fajne zdjęcia perspektywy. Dostrzegłem też zapomniane detale, które mają przez swoją niepozorność specjalny urok. Oto ulepiona przez kogoś kulka z gliny, czy innego surowca z którego się wyrabia cegły. Zapomniana leży sobie na regale przeznaczonym do obsuszania świeżo zrobionych cegieł...
![]() |
| Nikon D200 |
Może też zapomniany element wyzwala w nas jakieś podświadome uczucia opiekuńcze. Nie jestem psychologiem, po prostu staram się uwieczniać to, co zwraca moją uwagę. Dla fotografii nie ma zapomnianych elementów. Wszystko może być warte uwiecznienia. Zapomniane, w pewnym sensie, może by to co absolutnie banalne i nudne. W realnym świecie takie banalne motywy są z reguły jak najbardziej rzucające się w oczy.
Nie zastanawiajmy się jednak nad metaforycznym dnem wykonywanej przez nas fotografii. Raczej intuicyjnie wyczujmy motyw zdjęcia. Filozofię można sobie dorabiać w domu, oglądając zdjęcia w wygodnym fotelu. W trakcie focenia lepiej skupić się na tym aby nic co może być wartościowe nam nie umknęło. Z próżnego i Salomon nie naleje, a żaden fotograf nie oceni zdjęcia gdy go nie zrobi :-)
niedziela, 3 lipca 2011
Detal - koło ratunkowe mikro
Prezerwatywa może się od biedy kojarzyć z kołem ratunkowym, jeśli zapomnimy o tym, że w środku swej obręczy nie jest pusta - a może być nawet bardziej niż pełna ;-) A koło ratunkowe jest od tego, aby używać go w razie potrzeby. I oto mamy przykład jak do tej roli nadaje się prezerwatywa ;-) To zdjęcie pochodzi z pewnej niewielkiej fabryki. Jak widać, nie tylko praca tam wre ;-)
Detal może być zabawny. Przez kontrast, zestawienie, czy sam w sobie - jak prezentowane na dzisiejszym zdjęciu "urządzenie awaryjne".
Problem w uchwyceniu takiego detalu polega po prostu na tym, że zwykły zabiegany człowiek ma tendencję do oglądania wszystkiego po łebkach, albo na pamięć, i nie dostrzega ciekawych kombinacji. A niestety, aby dostrzec zabawne elementy otaczającego nas świata, musimy być wyluzowani i mieć do niego jakiś dystans. Inaczej zachowywać się będziemy jak koń pociągowy z klapkami na oczach :-)
Ćwiczenie dystansu do świata to ważny element treningu fotograficznego. To nam pozwala dostrzegać atrakcyjne motywy do zdjęć tam, gdzie inni się tylko prześlizgują. Może to dotyczyć zarówno zdjęć wykonywanych na własny użytek, jak i profesjonalnych sesji zdjęciowych. Parę młodą można uchwycać klasycznie, można też w nietypowej scenerii - co już jest ciekawe. Ale można też zrobić zdjęcia jeszcze bardziej zwariowane, a przez to ciekawe.
Detalem może być coś bardzo niepozornego, a nawet nie oczekiwanego. Wyobraźmy sobie, że panu młodemu siada na czole mucha. Nie przeganiajmy jej, wręcz przeciwnie. Poprośmy pannę młodą aby udała zdumienie, czy przerażenie, i cykajmy ile się da. Takie zdjęcie może być o niebo ciekawsze niż najbardziej "odjechane" sesje w nietypowych miejscach - ale mimo nietypowego miejsca, typowo pozowane...
Opublikowanie tego zdjęcia ma dziś dodatkowy symboliczny wymiar - właśnie dnia 3 lipca się urodziłem, co nie byłoby możliwe gdyby stosowane takie środki jak ten na zdjęciu ;-))
Opublikowanie tego zdjęcia ma dziś dodatkowy symboliczny wymiar - właśnie dnia 3 lipca się urodziłem, co nie byłoby możliwe gdyby stosowane takie środki jak ten na zdjęciu ;-))
sobota, 2 lipca 2011
Detal - klamka zapadła
Zabytkowe wnętrze to nie tylko obrazy na ścianach, zdobiony sufit czy wspaniale meble. Klamka, czy nawet dziurka od klucza, mogły być też małymi dziełami sztuki - i warto także je pokazać. Oto klamka sfotografowana na zamku w Pszczynie. Takich zdjęć nie ma w przewodnikach turystycznych i może dlatego są ciekawe. A dodatkowo pokazują jak w owych czasach starannie i z pietyzmem wykonywano nawet zupełnie trywialne elementy - jak klamka właśnie...
![]() |
| Nikon D90 |
Zdobionych detali można szukać nie tylko w zamkach i pałacach. Wszystko w dawnych czasach było mniej lub bardziej zdobione. Można się doszukać zdobień i artyzmu w bardzo przyziemnych miejscach. W jakiś konstrukcjach kolejowych lub przemysłowych, w żeliwnych latarniach czy płotach.
Detal artystyczny jest na pewno ciekawszy od prostego współczesnego. No i przede wszystkim nie wydaje się tak powszedni. Dlatego podziwiając sztukę w skali makro zwróćmy uwagę też na jej wersje mikro, która może być równie ciekawa - a na pewno mniej banalna i opatrzona :-)
piątek, 1 lipca 2011
Detal - drut jak drut
Pogoda może być pewna - jak drut. To i sam drut może być jak drut - w tym sensie, że mocny i świeży. Nieraz w tym samym miejscu, na tym samym płocie, są druty stare, ledwo trzymające się kupy, i zupełnie nowe. Tak bywa na obrzeżach lotniska na Bemowie, gdzie są stare tereny powojskowe. Niektóre ich ogrodzenia pamiętają zapewne jeszcze Gomułkę czy nawet Stalina. A inne zostały uzupełnione już w kapitalistycznej ojczyźnie ;-)
![]() |
| Nikon Coolpix 8400 |
Jako surowiec do detali fotograficznych metal jest nieoceniony - z prostego powodu. Z metalu wykonuje się wiele drobnych elementów, które jednocześnie są precyzyjne, ciekawe w kształcie. Trudno znaleźć bardzo ciekawy i fikuśny kawałek kamienia, wielkości kilku centymetrów. Z metalu można zaś zrobić coś bardzo interesującego o milimetrowych rozmiarach.
Jak już pisałem wczoraj, siła oddziaływania zdjęcia detalu polega na tym, że na detale w życiu nie zwracamy takiej uwagi. Nawet jeśli widzimy je, to raczej odruchowo. Wyobraźmy sobie panel sterowania windy - metalowe przyciski, a także umieszczone obok nich wypukłości opisujące liczby alfabetem Braile'a. Na co dzień korzystamy z takiej windy odruchowo i nie zauważamy tego. Ale na ciekawie zrobionym zdjęciu można się zachwycać plastycznym wykropkowaniem czy symetrią przycisków. Widok niby znany nam z codzienności - ale pokazany inaczej.
Umiejętność dostrzegania detali lub nietypowych ujęć to ważna cecha dobrego fotografa. Nie wymaga to jakiś specjalnych umiejętności, ale raczej pewnej wrażliwości fotograficznej, która pozwala nam wątpić w odruchowy przekaz wizualny, jaki dociera do naszych oczu. Patrząc na świat krytycznie dostrzegamy w nim wiele elementów, których nie widzi się patrząc na co dzień. A wtedy już tylko krok do ich uwiecznienia :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















